www.jezyk-polski.de 
Polnisch in Koblenz und Trier

Mein "język polski"


Drucken E-Mail
Beitragsseiten
Dwujęzyczność - mgr Monika Dziubińska
Strona 2
Strona 3
Strona 4
Alle Seiten
Jednak wielu ludzi, którzy zdecydowali się żyć w innym kraju, przyjechali tu z małymi dziećmi albo tu się pobrali, stanęli przed problemem dwujęzyczności ich potomstwa. Z jednej strony chcieliby, aby ich dzieci mówiły pięknym językiem niemieckim i tym samym integrowały się z tutejszym społeczeństwem, z drugiej zaś chcą im „zaszczepić" chociaż cząstkę polskiej kultury, która połączona jest z mowa w tym języku.
Aby przyjrzeć się temu problemowi trochę bliżej, należałoby poznać proces roz mowy u dziecka. Na rozwój mowy składają się poszczególne stadia ogólnego rozwoju dziecka: rozwój motoryczny, słuchowo-wzrokowy, czucie, rozwój emocjonalny. czy też dojrzałość umysłowa (zob. korzenie na rysunku. drzewa). Wszystkie te stadia są ze sobą sprzężone i nie da się ich analizować oddzielnie. Już u niemowlęcia uczucie niezadowolenia, głodu czy radości jest sygnalizowane w sposób werbalny (płacz, śmiech, gaworzenie). Każda faza rozwoju dziecka odzwierciedla się w mowie. Wolfgang Wendlandt ilustruje rozwój mowy posługując się obrazkiem drzewa. Myślę, że właśnie poniższy rysunek ilustruje w sposób bardzo przystępny rozwój mowy u dziecka.
  • Mowa wyrasta z korzeni ogólnego rozwoju psychomotorycznego.
  • Pień drzewa, to radość mówienia i rozumienia, a dopiero potem następuje werbalizacja: rozwój słownictwa, gramatyka, wymowa i artykulacja.
  • Podlewanie wodą drzewa to nic innego jak komunikowanie się z dzieckiem. Dzieci naśladują eksperymentują z mową, tworząc kreatywny proces, który nie może być zakłócany poprzez poprawianie błędów gramatycznych?
  • Słońce symbolizuje atmosferę w rodzinie. Miłość i zapewnione poczucie bezpieczeństwa pomagają rozwijać ten proces.

 

Dziecko wywodzące się z domu, w którym mówi się po polsku ma kontakt z językiem niemieckim poprzez niemieckie media i „zabawy podwórkowe". Przychodząc do przedszkola wchodzi w sytuację „inną" niż w domu rodzinnym. „Przedszkolak" często nie rozumie co się do niego mówi, nie potrafi się słownie porozumieć z kolegami. Rodzice są przestraszeni, zaczynają "na siłę" mówić w domu po niemiecku. Rodzi się pytanie: Co robić?
W związku z tym, że nauka drugiego języka bazuje na dobrych podstawach mowy rodzimej, która w dalszym ciągu powinna być pielęgnowana, nie ma żadnych powodów do obaw, że drugi język nie zostanie opanowany. Jak już wcześniej pisałam, mowa to nie tylko werbalizacja myśli, ale poprzez mowę rodzimą rozwija się osobowość dziecka, umacnia tożsamość i więź z rodzicami, a także poczucie własnej wartości, dlatego rodzice powinni dalszym ciągu rozmawiać z dzieckiem w ich ojczystym języku.